Domyślam się, że nie wiele osób wie co oznacza to dziwne pojęcie – „prokrastynacja”, no chyba że interesujesz się psychologią. Dowiedziałem się o tym sformułowaniu stosunkowo nie dawno. Słowo to pochodzi z języka łacińskiego i oznacza w dosłownym tłumaczeniu zwłokę, odroczenie, a w naszym języku znajduje zastosowanie głównie we wspomnianej psychologii.

Pozwól, że zadam ci kilka pytań;
Czy chcesz osiągnąć w żuciu coś znaczącego?
Czy chcesz pomóc innym ludziom w odnoszeniu sukcesów?
Czy chcesz wieść naprawdę dostatnie życie? Otaczać się miłością, być w udanym związku i być przykładem człowieka sukcesu?
No to nieźle! Naprawdę cię podziwiam! Dlaczego chcesz aż tak się poświęcać – to znaczy , że chyba zdajesz sobie sprawę ile wyrzeczeń i ciężkiej pracy będzie cię to kosztować. Hmmm. To naprawdę może być droga przez mękę.
Po co zadawać sobie tyle trudu? Jest przecież tyle innych świetnych zajęć, którym możesz się poświęcić i są one o wiele bardziej przyjemne.
Przykładowo możesz;
- sprawdzać demotywatory, oraz inne strony z śmiesznymi zdjęciami,
- wyszukiwać zabawne filmiki na Youtube,
- przegrzebywać Facebook w poszukiwaniu zdjęć swoich znajomych ,
- zainstalować sobie najnowszą grę i poświęcać jej dziennie po 3 godziny,
- bawić się wyszukiwarką Google dla zabicia czasu poszukując różnych dziwnych rzeczy,
- wylegiwać się w fotelu przez 2 godziny z pilotem w ręku przeskakując co 2 minuty z jednego kanału na inny chłonąc tym samym bezsensowną „medialną papkę”, lub co gorsza wkręcić się w kilka seriali i oglądać je jeden po drugim,
- uciąć 1,5 godzinną drzemkę – skoro w Hiszpanii mają siestę to czemu my nie możemy jej mieć?
- ugotowanie jakieś nowej potrawy dla zabicia czasu, czyli najpierw godzina poszukiwań w Internecie lub w książce kucharskiej przepisu, potem godzina zakupów półproduktów no i w końcu godzina lub więcej gotowania – a może się upiecze (z Kasią na pewno).
- i tak dalej… każdy myślę może dopisać sobie tutaj kilka podobnych czynności,
Wszystkie te czynności, są proste i przyjemne. Nie wymagają od nas zbytniego myślenia. Zupełnie inaczej natomiast wygląda sytuacja ze sprawami bardziej skomplikowanymi i trudnymi. Gdy tylko pojawia się na horyzoncie takie zadanie, to rzadko kiedy (czytaj. nigdy) idzie ono na pierwszy ogień. Ponieważ jest to jakieś trudne zadanie to pojawia się ryzyko porażki. Z kolei porażka nie należy do najprzyjemniejszych uczuć na świecie.Wręcz przeciwnie jest naprawdę dołująca i deprymująca.
W rzeczywistości uczucie porażki jest w nas zakorzenione od najmłodszych lat. Ucząc się chodzić musimy wiele razy upaść. Ucząc się jeździć na rowerze – musimy wiele razy upaść. Jestem instruktorem snowboardu i zawsze mówię uczniom, że obite pośladki i kolana mają zagwarantowane. Po prostu nie istnieje inna krótsza i bezbolesna droga do nauki jazdy na desce. Jeżeli dana osoba ma na tyle samozaparcia i zapału by przetrwać trudne początki to będzie później czerpać pełną frajdę z jazdy po pas w puchu. Jednak nie każdy jest tak ambitny. Tak więc najważniejsze są chęci i jeżeli tobie samemu nie zachce się wykonać jakiegoś zadania to nawet się za to nie zabieraj – szkoda czasu.
Prokrastynacja jest zatem typowym odwlekaniem i przekładaniem na później ważnych spraw, a zajmowaniu się czymś przyjemniejszym aktualnie. Coś na zasadzie;
„Dobra później napisze to sprawozdanie, teraz sobie jeszcze godzinę pogram,
lub pooglądam TV”
Każdy z nas doświadcza takiego samego wewnętrznego lenistwa , ja również jednak staram się z tym walczyć. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że im dłużej odwlekamy pewną ważną sprawę w czasie, tym mniej chętnie do niej chcemy się zabrać. To tak jakby to zadanie z każdą minutą narastało do coraz większych rozmiarów. Dlatego najlepszą metodą jest rozpoczynanie dnia od najtrudniejszych zadań i w miarę postępu przechodzić do tych o mniejszym znaczeniu.
Najlepsze w tym wszystkim jest to, że ludzki umysł potrafi cię świetnie oszukiwać podsuwając ci różnego rodzaju alibi oraz wymówki tej amotywacji. Oto kilka przykładów;
Związki
Jeżeli tkwisz w jakimś nieszczęśliwym związku i z inną osobą, to będzie ci bardzo łatwo zrzucić winę za twoje nieróbstwo na kogoś innego. Wystarczy, że weźmiesz kartkę i wypiszesz na niej wszystkie jej złe cechy, a w szczególności te które cię najbardziej denerwują, ale nigdy o nich nie rozmawiasz. Gdy już sporządzisz wyczerpująca listę możesz przejść do rozmowy – musisz wszystko wyrzucić z siebie i powiedzieć drugiej osobie o wszystkich przeszkodach na drodze do twojego sukcesu. Oczywiście większość tych problemów dotyczy bezpośrednio twojego partnera.
Ogólnie związki są złe – więc jeżeli możesz to unikaj ich jak ognia. Nie dzwoń do innych. Nie zawracaj im głowy swoim biznesem. Nikogo i tak naprawdę nie interesuje to co robisz, dlatego najlepiej zamknąć się w sobie i obrazić się na resztę świata.
Twoja Kondycja Fizyczna
Czy jesteś w formie i masz nienaganną sylwetkę? Jeżeli nie to prawdopodobnie wina tego urządzenia, które leży w koncie i wcale nie daje takich efektów jak zapewniali producenci w reklamie. Może to być też wina twojego partnera – to jego wina, bo nie zachęca cię wystarczająco do ćwiczeń. A może problem jest zupełnie inny twój małżonek/małżonka, aż za bardzo zachęca cię by zgubić kilka kilogramów wagi? No cóż to też ich wina, musisz pokazać przecież kto tu rządzi przecież samemu wiesz co jest dla ciebie najlepsze.
Albo innym powodem twojej nadwagi może być twoja praca. Przecież musisz siedzieć cały dzień przed biurkiem, przy papierach i komputerze, a po pracy nie masz już siły ani ochoty na ćwiczenia.
W ostateczności zawsze możesz obarczyć winą swoje dziedzictwo. Oskarżyć swoich rodziców i swoich przodków o słabe geny, przez które masz skłonności do otyłości.
Finanse
Tutaj jest duże pole do popisu dla twojego umysłu. Chyba również najłatwiej przychodzi obwinianie innych za nasze słabe finanse.
Twój szef nie docenia twojej pracy i nie chce ci dać awansu wystarczająco szybko. Jesteś osobą wyzyskiwaną i nikt nie docenia twojej ciężkiej pracy, za którą powinieneś otrzymywać pięciokrotnie wyższe wynagrodzenie. Tak więc pamiętaj rób tylko to co do ciebie należy, nigdy ale to przenigdy nie kiwnij nawet palcem w sprawach, które wykraczają poza twoje obowiązki. Przychodź do pracy na ostatnią sekundę i wychodź tak szybko jak tylko się da, pamiętaj że tylko frajerzy zostają po godzinach bezinteresownie, a jeżeli masz już przepracować jakieś nadgodziny to tylko za potrójną stawkę.
Ok. Może szef nie jest taki zły. Więc może to twoje nawyki wydawania pieniędzy. Czy ktoś kiedykolwiek pokazał ci jak stać się bogatym ? Nie nikt. No właśnie. Rodzice nie nauczyli cię dobrze gospodarować pieniędzmi,a twoi nauczyciele są bardziej spłukani od ciebie. Byłeś na jakimś spotkaniu, na którym miałeś zdobyć finansową edukację, ale wciąż borykasz się z finansami? No cóż to przecież ich wina – nauczają nieskutecznych metod.
A co z dziećmi? Wiem, że kochasz je całym sercem, no ale ile ich utrzymanie kosztuje! Specjalne obiadki, ubranka, zabawki nie wspominając już o czasie jaki musisz im poświęcać, który w innym przypadku mogłabyś/mógłbyś poświęcić na rozwój swojego biznesu. Dopóki nie będą pełnoletnie nie ma szans na poprawę sytuacji finansowej – no bo jak?
No, ale powiedzmy, że masz dobrego szefa, nie trwonisz pieniędzy oraz nie masz dzieci. No to co politycy? To przecież ich wina za obecny stan gospodarki i ogólne bezrobocie. Dlaczego nie potrafią zapewnić wszystkim godnej pracy?
Można również odnieść się do spowolnienia gospodarczego. Można winić banki – bo nie chcą dawać pożyczek. Można winić klientów – bo nie chcą wydawać wystarczająco dużo pieniędzy. Tracisz pozycję rynkową – możesz obwić konkurencję.
Możesz winić wszystkich: żonę, męża, trenera, swój upline, księgową, klientów, dzieci, samochód, osobę która sprzedała ci ten samochód, boga , szatana , własny metabolizm, Donalda Tuska, swojego psa, a nawet swoją ulubioną drużynę piłkarską.
Do czego zmierzam?
Zawsze możesz winić kogoś lub coś innego
Nie ma co brać winy na siebie, łatwiej jest obwiniać innych bo przecież i tak to ich wina, a każdy kto mówi ci abyś wziął/wzięła życie w swoje ręce tak naprawdę chce obwinić ciebie, prawda?
Pozwól, że zadam ci jedno pytanie:
Czy zgadzasz się z tym co wyżej napisałem?
Mam nadzieje, że nie. Po prostu tak już funkcjonuje nasz umysł, który zawsze będzie szukał wymówek lub innego alibi, dzięki któremu będziesz mógł zwlekać ze sprawami ważnymi w nieskończoność. Dobrą informacją jest to, że możemy ćwiczyć nasze lenistwo i przezwyciężać prokrastynację. Natomiast zła informacja jest taka, że jeżeli chcesz osiągnąć w życiu coś znaczącego i nie pozostać zwykłym „szarakiem” to musisz nauczyć się dementować wymówki raz na zawsze.
Jeżeli zaczniesz obwiniać kogoś innego zatrzymaj się na moment i zastanów jaka jest w tym twoja rola i jak ty możesz rozwiązać dany problem.
Jeżeli zaczynasz przekładać coś ważnego na jutro tylko i wyłącznie ze swojego lenistwa to zatrzymaj się na moment, weź się garść skoncentruj się i załatw to od razu.
Jeżeli przyłapiesz siebie na narzekaniu to natychmiast się powstrzymaj. Narzekanie ci nie pomorze, a jedynie wprowadzi cię w jeszcze gorszy nastrój, przez co nie będziesz w stanie myśleć jasno.
Postaraj się w ciągu jednego dnia zaobserwować jak ludzie wokół ciebie narzekają. Mówi się, że Polacy są w tym wyjątkowi i chyba jest w tym trochę prawdy. Osobiście staram się unikać takich pesymistów bo są niczym wampiry energetyczne – wysysają ze mnie całą pozytywną energię. Znam takiego jednego chłopaka, który ćwiczy na tej samej siłowni co ja. Staram się unikać konwersacji z nim ponieważ w ciągu pięcio minutowej rozmowy potrafi mnie tak zbombardować swoimi narzekaniami na wszystko na co tylko się da, że opadają mi ręce i nie wiem już sam co mam mu odpowiedzieć. Tobie także radze unikać takiego towarzystwa.
Musisz wiedzieć że;
- masz wszystko czego potrzebujesz, aby odnieść prawdziwy sukces,
- nigdy nie jest za późno by zbudować nowy fantastyczny związek z drugą osobą,
- możesz w każdej chwili poprawić swoje samopoczucie, jeśli tylko zaczniesz się lepiej odżywiać i przestaniesz traktować swój żołądek jak śmietnik, oraz zaczniesz częściej ćwiczyć
Najpierw jednak musisz spojrzeć w lustro i obiecać, że przestaniesz się dłużej okłamywać. Czy poszukujesz codziennie w Internecie nowej super szybkiej metody na wzbogacenie się w ciągu tygodnia? Lub czy poszukujesz magicznej hiszpańskiej muchy, lub feromonów dzięki którym płeć przeciwna zwariuje na twoim punkcie? A może wciąż poszukujesz magicznych tabletek odchudzających, które w tajemniczy sposób pomogą ci zgubić 10 kg w kilka dni?
Chyba wiesz co mam na myśli. To po prostu nie zadziała, a im większą odpowiedzialnością za to będziesz obarczać innych tym mniejsze będą szansę na to, że osiągniesz w życiu coś nadzwyczajnego.
Pewnie już to słyszałeś/słyszałaś:
Przesunięta gratyfikacja – czyli wykonywanie ciężkiej pracy bez gwarancji na to czy kiedykolwiek otrzymasz za to wynagrodzenie,
Poświęcenie – zostajesz w domu opracowując nowy biznes plan w sobotni wieczór do późnych godzin, zamiast siedzieć u znajomych i drinkować,
Kreatywność – zmusza cię do wytężenia szarych komórek i wybicia się z tłumu nie robiąc tego samego co wszyscy robią,
Ryzyko – tak właśnie podjecie ryzyka ciężkiej pracy i odniesienia porażki. Bez ryzyka nie ma zysku i niestety ciężka praca nie zawsze gwarantuje ci sukces. Zauważ, że z reguły to co bardzo ryzykowne bywa również najbardziej zyskowne. Możesz obrabować bank i będziesz mieć miliony ( choć ryzyko jest duże ). Możesz również postawić wszystkie swoje oszczędności w zakładach bukmacherskich na zwycięstwo polskiej reprezentacji piłki nożnej w meczu z Hiszpanią, jeżeli wygrają zgarniesz z pewnością kupę kasy (chociaż nie sugeruję tego robić)
Na zakończenie podam ci jedną bardzo cenną radę:
Jeszcze dziś weź kawałek kartki i zapisz 6 zadań na jutrzejszy dzień. Nie wiem co tam wpiszesz, ale postaraj się aby było ich dokładnie 6. Mogą to być zadania z różnych dziedzin twojego życia. Uporządkuj je od najważniejszego do najmniej ważnego i priorytetowo przystąp do ich realizacji następnego dnia. Jeżeli nie zdążysz zrealizować wszystkich zadań w ciągu jednego dnia to te które zostaną przenieś na początek listy na kolejny dzień. Stosuj tą zasadę przynajmniej przez 3 tygodnie. Będziesz w szoku z efektów jakie uzyskasz…
ARTone
Chcesz wiedzieć więcej?
Zapisz się na darmowy Newsletter
„Marketing Sieciowy w Sieci”

1. MLM NOWEJ GENERACJI
2. Zgarniaj Prowizje
3. Smak Biznesu MLM
z
2 Komentarze do "Strategia Prokrastynacji – Czyli jak odwlekać ważne zadania w nieskończoność"
NAJWAŻNIEJSZA FORMUŁA SUKCESU – Codziennie wieczór zrób liste spraw które nastepnego dnia powinny być załatwione. Następnie ZAŁATW JE!!!
Święte słowa MAJKI !!! Planowanie to bardzo ważny element sukcesu. I właśnie – wieczorem planuj dzień następny a nie rano zaczynaj od marnowania czasu na zastanawianie się „co by tu jeszcze …”
Trzecia rzecz – zrób to ! Zmierz się ze swoimi wewnętrznymi oporami ! Złap byka za rogi !