Czy kiedykolwiek myślałeś o rozpoczęciu i prowadzeniu własnego biznesu?
Jeżeli tak to należysz do zdecydowanej większości. Prawie każdy gdzieś tam kiedyś w głębi serca zastanawiał się lub zastanawia nad rozpoczęciem „czegoś na własną rękę”. Początkowo taka wizja wiąże się z kilkoma etapami.
- Po pierwsze musisz zwolnić swojego szefa.
- Po drugie musisz ustalić własny plan działania.
Nikt nie jest w stanie przewidzieć twojego sukcesu. Prowadząc własny biznes bardzo wiele zależy od Ciebie i Twojego nastawienia. Na szczęście nie musisz spędzać kilku lat na jednej pozycji by w końcu awansować i otrzymać jakąś podwyżkę. Poza tym nie musisz być super wybitnym naukowcem by być dobrze prosperującym przedsiębiorcą. Powiem więcej istnieje tysiące multimilionerów, którzy zbudowali fortuny mając zaledwie średnie wykształcenie. Oczywiście wyższe wykształcenie może się w jakimś stopniu przydać w budowie własnego biznesu, jednak nie ma to większego znaczenia. Kiedyś słyszałem takie powiedzenie, że trójkowi uczniowie ze szkół zakładają własne firmy i zatrudniają tych piątkowych uczniów specjalistów. Czwórkowi z kolei zatrudniają się na ciepłych państwowych posadkach. I pewnie jest w tym trochę prawdy.
Kolejnym plusem jaki zyskujesz będąc właścicielem biznesu jest brak możliwości degradacji lub też zwolnienia z pracy. Jeżeli istnieją same plusy budowy własnego biznesu, to teoretycznie każdy kto jest o zdrowych zmysłach powinien do tego dążyć. Czy nie tak?
Jednak nie ma róży bez kolców. W przypadku własnego biznesu kolce mogą być na początku bardziej odczuwalne od płatków róży.
Przede wszystkim trzeba puścić w niepamięć hasło „pracujesz kiedy chcesz”.
Startując z nowym biznesem z poziomu zero, musisz zainwestować z reguły nie małe kwotę pieniędzy by ruszyć z miejsca. Przesunięta gratyfikacja jest największym sprawdzianem nowych przedsiębiorców. Większość osób woli gdy powie im się wprost:
„Zrób to, to i to a za 5 dni dam ci tyle i tyle”.
Proste zadanie, zapłata w krótkim czasie. Jednak nie każdy jest skory do układu typu:
” Pracuj ciężko przez 5 lat a w końcu będziesz zarabiać prawdziwe pieniądze i będziesz mógł trochę zwolnić”.
Kolejna kwestia to samodyscyplina. Dużo osób, które zaczyna jakiś własny biznes ma już jakieś doświadczenie zawodowe, dlatego każdy ma już za sobą prace w której na gorze miał jakiegoś szefa. Często zdarza się niestety, że przełożonymi są idioci, czyli zupełnie niekompetentne osoby. Pewnie znasz to z autopsji?
Prowadząc swój biznes, sam jesteś szefem i jeżeli nie masz doświadczenia w prowadzeniu biznesu, to będziesz popełniać mnóstwo błędów. To więcej niż pewne.
Wówczas twoi współpracownicy lub klienci mogą dostrzec w tobie takiego niekompetentnego szefa. W przypadku network marketingu nie masz szefa, lecz często zdarza się, że sponsor wczuwa się tak w opiekę nad swoim nowym dystrybutorem jakby był jego szefem.
Bądźmy realistami. Nie da się zadowolić wszystkich, tak jak nie możesz podobać się wszystkim, czy być lubianym przez wszystkich. Po prostu ludzie są różni i każdy ma swój własny światopogląd. Rozwijając swój biznes pomyłki są i będą nieodzownym elementem takiego rozwoju. Twoi współpracownicy, klienci będą cię informować o takich pomyłkach, a ty jako właściciel biznesu nie możesz zignorować tych informacji. Musisz stać się mistrzem w wysłuchiwaniu takich opinii, oraz starać się możliwie jak najlepiej korygować swoje działania.
Prowadzenie własnego biznesu nie oznacza braku jakiegokolwiek autorytetu nad tobą, na który powinieneś zważać. Tak naprawdę posiadasz nowego szefa, który jest dużo bardziej krytyczny, skrupulatny i drobiazgowy, a co najgorsze dużo szybciej potrafi stracić cierpliwość i zwolnić cię z pracy.
Twoim szefem jest twój klient.
Nie istotne jest jak bardzo rozwiniesz swój biznes, lub jak niski posiadasz nakład na start twoim szefem jako właściciela biznesu będzie twój klient. Jeżeli ich zawiedziesz, powiedzą ci o tym. Jeżeli ich zawiedziesz po całej linii, powiedzą o tym całemu światu. Jeżeli zignorujesz ich prośby, reklamacje, zapytania z pewnością przestaną kupować od ciebie, i co gorsza powiedzą innym by również nie kupowali twoich produktów.
Co gorsze złe wieści roznoszą się dużo szybciej.
Nie każdy nadaje się również na twojego pracownika, wspólnika, podobnie jak nie każdy zostanie twoim klientem. Twoim zadaniem jako właściciela biznesu jest stworzenie systemu, który zacznie skutecznie rozdzielać i przesiewać takie osoby. Jedni będą potrafić pływać w twojej rzece, a inni popłyną z nurtem i już nigdy ich nie spotkasz na swojej drodze. Selekcja w świecie biznesu odgrywa kluczowe znaczenie. Właściciel biznesu z czasem intuicyjnie potrafi wyczuć idealnego klienta, czy współpracownika i skupić się tylko na pracy z nimi.
Właściciel biznesu ma o wiele więcej spraw na głowie od pracownika etatowego. W zależności od skali przedsiębiorstwa, firmy, branży i innych czynników tych spraw może być więcej lub mniej, jednak będą się pojawiać w najmniej spodziewanym momencie. Różnego rodzaju problemy, których nie zauważa się z punktu widzenia klienta czy pracownika. Będąc szefem realizujesz swoje pomysły, swoje marzenia, dlatego na twojej drodze może pojawić się wiele osób nie posiadających swoich życiowych celów i marzeń. Z tego powodu właściciel biznesu musi być pełen wiary w swój sukces oraz być w 100% przekonany o słuszności swojego przedsięwzięcia.
Gdy już uda ci się przezwyciężyć wszystkie te przeciwności losu wciąż nie masz gwarancji, że ci się uda odnieś sukces. Pewnie słyszałeś o pewnych statystykach wg. których zdecydowana większość małych biznesów upada w pierwszych pięciu latach istnienia. Składa się na to wiele czynników, przykładowo może to być duża konkurencja, lub spadek popytu rynkowego na dany produkt lub usługę.
Czy rozumiesz do czego zmierzam?
Wiele osób ma w głowie wizję swojego idealnego biznesu. Problem w tym, że wizje te często nie są poparte żadnym doświadczeniem w prowadzeniu takiego biznesu i są po prostu wyidealizowane. Niepodważalną prawda z pewnością jest fakt, że rozpoczynanie swojego biznesu może być bardzo, bardzo ryzykowne, czasochłonne czy wyczerpujące emocjonalnie.
Jednak nie możemy zapomnieć również o plusach i wynagrodzeniu tych wysiłków
Po pierwsze istnieje niesamowita nagroda emocjonalna.
To tak na prawdę jest kwintesencją naszego życia, samorealizacja swoich marzeń i myśli. Możesz poczuć niesamowitą satysfakcję, gdy jesteś w stanie stworzyć coś, co jest twoją własną ideą i w pełni to zrealizować.
Jeżeli spotkałeś się kiedyś z piramidą Maslowa to zapewne wiesz, że podzielił on szczęście na różne etapy. Do pełni szczęścia potrzebujesz zaspokojenia wszystkich potrzeb. Na samym dole znalazły się potrzeby fizjologiczne, czyli np. jedzenie, sen, natomiast na samej górze jest „samorealizacja”.
.
Nie ma chyba lepszego sposobu na samorealizację, niż spełnianie swoich marzeń robiąc to co się kocha. To świetne uczucie, gdy otrzymujesz pozytywne opinie na temat swoich usług, czy produktów od swoich klientów. Istnieją w tobie niesamowite pokłady energii, które mogą się uaktywnić w momencie, gdy złapiesz wiatr w żagle. Gdy wszystkie przeciwności losu zaczną powoli schodzić na dalszy plan i gdy w końcu nastanie słoneczny dzień po nocnym sztormie.
Tak właśnie dla takich chwil warto żyć, w takich chwilach możesz poczuć, że żyjesz, możesz poczuć się jak główny aktor lub aktorka w jednym z filmów z holywood. Budowanie własnego biznesu buduje także charakter oraz chart ducha.
Kolejną nagrodą za wytrwałość jest wynagrodzenie finansowe. Naprawdę zaledwie procent ludzi buduje fortuny pracując dla kogoś. Natomiast bardzo duży procent osób zamożnych jest właścicielami biznesu. Są zamożni, gdyż w przeszłości postanowili, że wezmą pełną odpowiedzialność za swoje finanse jako właściciele swoich biznesów.
Z moich obserwacji (i chyba nie tylko moich) wynika, że największym wyzwaniem z jakim musimy się zmierzyć podejmując się budowy własnego biznesu nie jest znalezienie odpowiedniego rynku, odpowiedniej niszy, produktu (choć oczywiście to też jest niezwykle istotne), ale największym wyzwaniem jest pokonanie naszych wewnętrznych przekonań.
Żeby to zrozumieć musimy przenieść się do naszego dzieciństwa. Chcąc nauczyć się nowych rzeczy, przykładowo jeździć na rowerze musiałeś wiele razy upaść, często boleśnie by wreszcie „załapać” o co chodzi, i utrzymać w pełni równowagę. Tym samym w naszych umysłach mamy strach przed porażką. Porażka jest zła i jeżeli nie muszę próbować, to lepiej tego nie robić bo jeszcze nie wyjdzie. Idąc dalej w szkole mamy oceny, 5 super, no a jedynka znów PORAŻKA.
Będąc właścicielem, biznesu najważniejsze by być pomysłowym. Mieć błyskotliwe spostrzeżenia i starać się wprowadzać w życie nowe inicjatywy.
Bardzo podoba mi się wypowiedź Henrego Forda, który stwierdził kiedyś że;
” Najcięższą pracą jest myślenie, dlatego tak mało osób podejmuje się tego”.
Próbując wprowadzać w życie nowe pomysły, których nigdy wcześniej nie realizowałeś nie sposób nie popełnić gafy. Pomyłki to nieodzowna część naszego życia, natomiast ludźmi sukcesu są ludzie, którzy potrafią w szybki sposób wyciągnąć z porażek i pomyłek nauki na przyszłość.
Pamiętaj, że twoim największym wrogiem do budowy własnego biznesu mogą być twoje wewnętrzne przekonania. Gdy będziesz w stanie nauczyć się w jak najlepszy sposób radzić z porażkami i korygowaniu kursu tak by w przyszłości ich uniknąć, i zaczniesz traktować rozwój swojego biznesu jako podróż a nie jako cel to możesz czynić cuda.
Zastanów się jednak;
Jak bardzo tego pragniesz?
Czy będziesz w stanie kontynuować, nawet jeśli inni zrezygnują?
Czy będziesz w stanie wprowadzać innowacje, podczas gdy inni zadowolą się przeciętnością?
Czy będziesz w stanie rozwiązywać problemy na które inni wzruszają ramionami i mówią „tego nie da się zrobić”?
Jeżeli tak, to wieże, że masz wystarczająco dużo zapału i wszystko to czego potrzebujesz, by odnieś sukces w budowie biznesu.
ARTone
Chcesz wiedzieć więcej?
Zapisz się na darmowy Newsletter
„Marketing Sieciowy w Sieci”



1. MLM NOWEJ GENERACJI
2. Zgarniaj Prowizje
3. Smak Biznesu MLM
z
Brak komentarzy do “Masz Obawy Przed Rozpoczęciem Własnego Biznesu?”